LEPA NA RYJ

LEPA NA RYJ
GHNNNNN
Przejdź do treści
UGUISU NO FUN
face biuty mask
O cenie młodego wyglądu, śpiewał dawno temu zespół “ich troje”... nie ma granic. Niejedna Halina wydaje majątek na kremy do twarzy, by jak najpóźniej przypominać suszonego pomidora. W tej kwestii, nie zmieniło się nic od wieków. Wiele kobiet z pasją wciera sobie w twarz odchody słowika japońskiego, bo właśnie wydaliny tego niepozornego małego ptaszka są cenionym, jak niepałowana Calibra w świecie motoryzacji, kosmetykiem stosowanym od wieków w kraju kwitnącej wiśni. Historia pamięta jednak bardziej desperackie zabiegi, odzierające lampucery z resztek godności. Zrozumiem stosowanie mleka, soków, oliwy czy ogórasa na ryj ale co musiała mieć w bani Kleopatra która stworzyła mieszankę wybuchową w postaci odchodów krokodyla zmiksowanych z mlekiem osła? Równie wysoki kunszt produkcji kosmetyków posiadały lambadziary w starożytnych Indiach. Tam krokodyla zastąpiono krową a osła również krową z tą różnicą, że złoty deszcz uznały za lepszy od mleka. Teraz wiem, dlaczego aktorki z przeboju „ Two girls one cup” posiadają porcelanową, i nieskazitelną jak teczki Kaczyńskiego cerę.

Ocena: 0.0/5
WIBRATOR
WIBRATOR
Mało kto wie, że najlepszy jebaka na świecie "wibrator" wynaleziony został przez biednych lekarzy, zmęczonych bolcowaniem dużej ilości kobiet każdego dnia. Wiem, że zaświeciły się teraz Twoje zwyrolskie oczka ale właśnie konkretnym tyrpaniem lasek lekarze leczyli histerię w XIX wieku. Dokładnie taką samą histerię, jaką dzisiaj miewa niejedna Karyna. Między innymi bezsenność, zaburzenia łaknienia, depresja, ból głowy oraz niskie libido. Na te objawy lekarze wystawiali tylko jedną receptę: ORGAZM. Niestety kilku mocnych w gębie jak Kazimiera Szczuka, lecz słabych w działaniu jak silnik trabanta, mamlasów nie podołało i na potrzeby sytuacji wymyślili mechanicznego jebakę napędzanego parą wodną. Maszyna była tak duża, że dzisiaj do jej obsługi zdawałbyś prawko kat. C ale postęp technologiczny zrobił swoje i dzisiaj mechaniczny Robercik mieści się w torebce albo cały schowany w mokrej brzoskwince.

Ocena: 5.0/5
PTASZNIK GOLIAT
PTASZNIK
Ptasznik Goliat jest największym skurwielem w świecie paskudnych, włochatych jak bober Twojej starej pajęczaków. Waży tyle samo co trzy jebane wróble po wizycie w zimowym karmiku (200 g) a rozstaw odnóży sięga do 30 cm. Jad tego tłustego jak matka Stiflera ptasznika nie jest groźny dla życia człowieka, lecz skutki są takie same jak po dobrym weselu w strażackiej remizie, zakrapianym drożdżowym bimbrem wujka Zenka: wymioty, nudności, bóle głowy, gorączka, sraczka oraz skurcze mięśni. Samice Goliata żyją nawet do 20 lat gdy samiec maksymalnie pociupcia sobie przez 6 lat. Nadepnąć na niego możecie w lasach Brazylii, Gujanie Francuskiej i Wenezueli oraz w mieszkaniu jakiegoś pojeba z Sosnowca.

Ocena: 5.0/5
Wróć do spisu treści